Jak to jest z tą wodą?

Wakacje w pełni, słońce praży.  Głosy z radia czy telewizji nawołują do picia wody i unikaniu słońca w godzinach “szczytu”. No właśnie, ale jak to jest tą wodą?

Pomimo prostego wzoru chemicznego sprawa wcale nie jest taka prosta, bo woda to nie tylko dwie cząsteczki wodoru i jedna cząsteczka tlenu. To też sód, potas, magnez,fosforany i wiele innych rzeczy, o których słyszeliśmy w czasie lekcji chemii w liceum.

Jakie wody możemy kupić w sklepie? Którą wybrać? Czy to prawda że tzw. "kranówka" jest niebezpieczna?

Rodzaje wód, które możemy spotkać na sklepowych półkach:

woda mineralna - to woda, która jest czysta chemicznie i mikrobiologicznie, ma stały skład zawartych w niej minerałów, a w niektórych przypadkach posiada też właściwości, które korzystnie działają na nasz organizm, np.pobudza trawienie lub wzbudza funkcje wątrobowo-żółciowe (jednak producent może to napisać tylko wtedy gdy działanie to jest potwierdzone wynikami badań). Tylko wody mineralne mogą w swej nazwie posiadać określenie, że są "naturalne". Pijąc je musimy pamiętać, że nadmierne spożycie zawartych w nich składników może mieć ujemne skutki, np. picie wody bogatej w jod może powodować zaburzenia gospodarki hormonalnej tarczycy.

woda źródlana - to woda, która jest czysta chemicznie i mikrobiologicznie i nie różni się składem mineralnym ani właściwościami od wody, która płynie w naszym domowym kranie. Ta woda może być z powodzeniem pita codziennie, bez większych ograniczeń dotyczących wieku czy stanu zdrowia - czyli może pić ją każdy.  

woda stołowa - to woda, która powstaje przez dodanie naturalnej wody mineralnej (lub soli mineralnych, np. sodu, magnezu, wapnia, chlorków) do wody źródlanej. Ponieważ produkcja polega na mieszaniu dwóch typów wód, nie można jej nazwać “naturalną”. Te wody poleca się osobom, które pracują w uciążliwych temperaturach lub sportowcom, ponieważ jej picie w dużych ilościach nie powinno spowodować skutków ubocznych.  

W sklepie możemy też spotkać tzw.wody smakowe - jednak nie dajmy się zwieść. Gdy przyjrzymy się etykiecie zobaczymy, że tak naprawdę to już nie jest woda, a “napój niegazowany o smaku np. cytrynowym”.  W składzie możemy znaleźć cukier, regulatory kwasowości, a nawet konserwanty, dlatego też unikajmy tego typu napojów. Jeśli nie smakuje nam czysta woda możemy zrobić sami domową lemoniadę - wystarczy dodać ulubione owoce, miętę, lód i możemy cieszyć się smakowym orzeźwieniem bez konserwantów i cukru.

Na butelkach możemy także znaleźć informację o zawartości rozpuszczonych składników mineralnych ogółem i stopnia zmineralizowania wody. Co to dokładnie oznacza?

Wody możemy podzielić na:

  • wody bardzo niskozmineralizowane zawierające w litrze poniżej 50 mg rozpuszczonych składników mineralnych,

  • wody niskozmineralizowane zawierające w litrze 50–500 mg rozpuszczonych składników mineralnych,

  • wody średniozmineralizowane zawierające w litrze od 500 do 1500 mg tych składników,

  • wody wysokozmineralizowane o ogólnej mineralizacji powyżej 1500 mg rozpuszczonych składników mineralnych w litrze.

Musimy pamiętać, że naturalne wody mineralne wysokozmineralizowane (powyżej 1500 mg/l) nie nadają się do stałego spożycia w większych ilościach ze względu na możliwe "przedawkowanie" składników mineralnych i ich niekorzystny wpływ na nasz organizm.

Jak to jest z “kranówką”? Woda wodociągowa jest objęta ścisłym nadzorem sanepidu. Jej jakość jest regulowana przez szereg przepisów, które obowiązują także producentów wód butelkowanych. W zależności od wielkości i długości sieci wodociągowej ustalana jest częstość kontroli sieci. Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w 2015 r. 99% ludności w Polsce miało dostęp do wody wodociągowej, której jakość spełniała wymagania określone w rozporządzeniu Ministra Zdrowia. Oznacza to, że woda, która płynie w naszym domowym kranie jest bezpieczna i można ją pić. Co więcej, znaczna część wód wodociągowych w Polsce jest średniozmineralizowana, różnice w smaku zależą od zakładu zaopatrującego w wodę i gdy w mieście jest ich kilka, woda w różnych częściach miasta może smakować inaczej.

Zastąpienie wody butelkowanej wodą niesie za sobą kilka korzyści, między innymi pozbywamy się problemu plastikowych butelek i składowania śmieci. Gdy weźmiemy pod uwagę koszt litra wody z kranu i koszt litra wody butelkowanej to możemy się zdziwić, ponieważ litr wody z kranu kosztuje 1 grosz, natomiast wody ze sklepu - od 50gr wzywż. To także dużo wygodniejsze - nie musimy nosić ciężkich butelek podczas robienia zakupów - odkręcamy kran i… to wszystko.

Źródło:

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 31 marca 2011 r. w sprawie naturalnych wód mineralnych, wód źródlanych i wód stołowych.

http://www.woda.edu.pl/artykuly/z_butelki_czy_z_kranu/

http://pijewodezkranu.org/

Stan sanitarny jakości wody przeznaczonej do spożycia w 2015 r. - Dane GiS

http://www.pfpz.pl/index/?id=6fc3f254b4f9c09c037e3ee7b40f5309

Tagi: